Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka

 

BLOG

Co w prawie piszczy?
Bądź na bieżąco - zmiany przepisów, przydatne wskazówki i ważne informacje.

Piątek, Styczeń 20, 2017, 18:16

Sąd Najwyższy w wyroku z 19 stycznia 2017 r. dał zielone światło wielbicielom popijania na nad rzeką.

 

W kwietniu pisałam o walce pewnego obywatela w sprawie mandatu za "piwko nad Wisłą". Zobacz wpis >>>

Art. 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości mówi, że „zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach”.

Pan Marek Tatała nie przyjął mandatu i podjął z organami polemikę co do karalności picia alkoholu nad brzegiem rzeki – podnosząc, że bulwar nie jest miejscem objętym działaniem ustawy.

W pierwszej instancji warszawiak sprawę przegrał.

Sąd Okręgowy w Warszawie skierował jednak do Sądu Najwyższego pytanie prawne. czy pod pojęciem ulicy, na której nie wolno pić alkoholu, należy rozumieć definicję z rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji z 2012 r., czy też definicję z ustawy o drogach publicznych.

Pierwszy akt określa ją jako „wydzielony pas terenu z urzędową nazwą, przeznaczony do ruchu pieszego lub pojazdów”, więc może nią być także bulwar. Drugi mówi jednak, że ulicą jest wyłącznie „droga na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy”. SN, choć odmówił odpowiedzi na pytanie, opowiedział się za tą drugą, węższą definicją. (cyt. za Rzeczpospolitą).

Sąd Najwyższy wskazał, że w prawie karnym powinno stosować się definicję węższe, by nie ograniczać praw i swobód obywatelskich.

„Sędzia Andrzej Siuchniński podkreślał, że przy wątpliwościach co do wykładni pojęcia ulicy, powinna być przyjęta ta, która jest korzystniejsza dla obwinionego. Jak powiedział – jednym z aspektów praworządności jest, że obywatelom wolno to, czego prawo im wyraźnie nie zabrania, a organom władzy wolno tylko to, na co prawo im wyraźnie zezwala. Jeżeli zatem możliwe są dwa rezultaty wykładni – to należy przyjąć korzystniejsze dla sprawcy. Nie może być bowiem tak, żeby wobec nieścisłości języka prawnego obywatel znajdował się w stanie niepewności prawa i ponosił tego negatywne konsekwencje.” (cyt. za Onet.pl).

"Na koniec sędzia Siuchniński podsumował: - Wydaje się, że te uwagi powinny być sądom w praktyce orzeczniczej pomocne i przyczynić się do zerwania z totalnie błędną praktyką uznawania że, spożywanie alkoholu jest niedozwolone w szeroko rozumianych miejscach publicznych. Bo tak nie jest." (cyt. za TVN)

Postanowienie nie kończy jeszcze sprawy pana Marka Tatały - wskazówki SN nie mają mocy prawnej (formalnie sąd odmówił odpowiedzi na pytanie prawne), ale sędziowie i strony procesów wykorzystują je ze względu na autorytet Sądu Najwyższego.
Pozostaje zatem czekać na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Warszawie.

 

Źródła:

http://www.rp.pl/Prawo-karne/301199913-Sad-Najwyzszy-piwo-na-bulwarze-legalne.html#ap-1

http://warszawa.onet.pl/sad-najwyzszy-mozna-pic-alkohol-na-bulwarze-nad-wisla/74c8z8s

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,nie-kazdy-bulwar-jest-ulica-sad-najwyzszy-o-piciu-alkoholu,222054.html

Foto: Pixabay

Profil akcji Legalnie Nad Wisłą: https://www.facebook.com/legalnienadwisla/


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Aktualności także na profilu FB:

Copyright ©2016 Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 2828