Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka

 

BLOG

Co w prawie piszczy?
Bądź na bieżąco - zmiany przepisów, przydatne wskazówki i ważne informacje.

Poniedziałek, Styczeń 16, 2017, 13:05

 

Czy można przyznać adwokatowi jeszcze mniej niż mało?

O stawkach za pomoc udzieloną z urzędu było na blogu nie raz – schematycznie podwyższone za czasów ministra Budki, potem znów obniżone przez ministra Ziobro praktycznie do stanu z roku 2002 (15 lat, a o inflacji ni widu, ni słychu…).

A pełnomocnicy najczęściej rozżaleni, bo ustawodawca nie baczy na nakład pracy i zupełnie nierynkową wysokość wynagrodzeń wypłacanych za pomoc prawną w tzw. „urzędówkach”.

Stawki ustalone są sztywno dla określonego rodzaju spraw, w części przypadków, zależą od wartości przedmiotu sporu.

Faktyczny nakład pracy i koszty kancelaryjne praktycznie nie są brane pod uwagę. W efekcie wynagrodzenie bywa kuriozalnie niskie (np. 120 zł netto za wielomiesięczny udział w sprawie), z rzadka – nieadekwatnie wysokie (tylko dlatego, że sprawa była o duże pieniądze – niezależnie od nakładu pracy).

Zasadą jest, że stawki przyznaje się w sztywnej kwocie wynikającej z rozporządzenia, w sprawach bardziej pracochłonnych, sąd może – ale nie musi – stawkę podwyższyć.

W toku praktyki orzeczniczej przyjęło się, że w przypadku nieudzielenia lub nienależytego udzielenia pomocy prawnej, sąd może odmówić przyznania wynagrodzenia pełnomocnikowi.

Tymczasem w pewnej sprawie, sąd stawkę minimalną…samodzielnie obniżył poniżej minimum określonego rozporządzeniem. Prawnik udzielił pomocy, jednak jego mocodawca nie uiścił opłaty sądowej, przez co pozew został zwrócony. Wówczas Sąd uznał, że z uwagi na mały nakład pracy, pełnomocnikowi należy się połowa kosztów (600 a nie 1200 zł netto).

Adwokat nie pogodził się z takim orzeczeniem. Wskazywał, że uznanie sędziowskie nie może prowadzić do przyznania pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenia niższego niż przewidziane w rozporządzeniu. Podkreślał, że podejmował czynności w interesie klienta – kilkakrotnie kontaktował się z powodem i był gotów sprawę prowadzić dalej. 

Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który orzekł, że stawki nie można zasądzić poniżej minimum.

– Należy odróżnić odmowę wypłaty wynagrodzenia w razie niewykonania pomocy z urzędu czy rażących zaniedbań od miarkowania. Odmowa wchodzi w rachubę, do miarkowania nie ma podstaw – wskazał w uzasadnieniu uchwały sędzia SN Karol Weitz.

Pozostaje tylko obawa, że szukając oszczędności budżetowych, sądy będą odmawiać wypłaty wynagrodzenia pełnomocnikom. Wielokrotnie praca z klientem nie ma konkretnego wyniku – trzeba jednak odbyć spotkanie, przeczytać akta – a dowolność interpretacyjna może prowadzić do kuriozalnych, niekorzystnych dla pełnomocników rozstrzygnięć.

Co po raz kolejny jest dowodem na to, że system „urzędówek” wciąż kuleje.

Źródło: Uchwała III CZP 87/16 z 13 stycznia 2017 r.

O sprawie pisze Rzeczpospolita

 


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Aktualności także na profilu FB:

Copyright ©2016 Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 4492