Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka

 

BLOG

Co w prawie piszczy?
Bądź na bieżąco - zmiany przepisów, przydatne wskazówki i ważne informacje.

Piątek, Maj 12, 2017, 19:19

 

2 tys. zł grzywny ma zapłacić ma organizatorka „czarnego protestu” w Kielcach Alina B., za dopuszczenie do publicznego znieważenia podczas tej demonstracji znaku Polski Walczącej - orzekł dziś Sąd Rejonowy w Kielcach i nakazał pokrycie kosztów postępowania. Wyrok jest nieprawomocny.

 

Już przy pierwszych informacjach o użyciu znaku Polski Walczącej w Czarnym Proteście, wróżyłam, że będzie draka. Nie każdy będzie akceptował twórcze przerobienie i wykorzystanie symbolu - tym bardziej, że na równi z flagą i barwami narodowymi, drogą ustawy uzyskał ochronę prawną - o czym pisałam tutaj.

Ustawa liczy raptem cztery artykuły i stanowi, że znak Polski Walczącej, będący symbolem walki polskiego narodu z niemieckim agresorem i okupantem podczas II wojny światowej, stanowi dobro ogólnonarodowe i podlega ochronie należnej historycznej spuściźnie Rzeczypospolitej Polskiej, a otaczanie Znaku Polski Walczącej czcią i szacunkiem jest prawem i obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej.

Kto publicznie znieważa Znak Polski Walczącej, podlega karze grzywny.

"Nie jest przedmiotem postępowania estetyka tego znaku, tylko fakt, iż takim znakiem nie wolno się posługiwać w bieżącym demonstrowaniu swoich poglądów politycznych, światopoglądu" – mówił sędzia.

Wyrok Sądu może budzić kontrowersje z kilku powodów .
Po pierwsze - dlatego, że został wykorzystany jako symbol walki o prawa kobiet i zapewne dla wielu taki cel uświęca środki - nawet jeśli w sposób oczywisty został w ten sposób "przywłaszczony" dla celów, którym pierwotnie nie służył. Co więcej - ocena taka zawsze będzie wynikała z konkretnych poglądów i poczucia estetyki.
Po drugie - dlatego, że podległ pewnej modyfikacji - a więc nie był wprost znakiem podlegającym ochronie, a jego wariacją (pomijam ocenną kwestię tego, czy warto było dorabiać mu kobiece piersi).
Po trzecie - dlatego, że odpowiedzialność przypisano organizatorce protestu, a nie osobom, które znaku używały.

Należy spodziewać się apelacji - i wtedy okaże się, dokąd zmierza polska myśl orzecznicza.

Na marginesie warto zadać pytanie, czy używanie tego symbolu w bardzo wielu innych, kontrowersyjnych i dyskusyjnych kulturowo kontekstach, też mogłoby być poddane pod ocenę prawnokarną. Powstanie Warszawskie w ostatnich latach świetnie się "sprzedaje" - i słusznie należy zadać pytanie, co np. z tzw. pościelą "patriotyczną" albo wykorzystywaniem znaku przez środowiska kibiców.

W jednym z artykułów na pytanie o używanie znaku PW na koszulkach, kubkach itp., Ryszard Kister, żołnierz Armii Krajowej i prezes okręgu ŚZŻAK w Lublinie odrzekł:
"Stanowczo mówię nie. (...) Kiedy widzę młodych ludzi w koszulkach z „kotwicą” siedzących w barze przy piwie, to myślę sobie, że zachowują się bardzo niepoważnie. I jest to delikatne słowo. Dla takich osób to jest zabawa, a przecież za Armię Krajową i symbol Polski Walczącej zapłaciliśmy krwią i męczarnią. Wielu moich kolegów zginęło, nosząc te symbole. Osoby, które dziś je noszą, chyba nie zdają sobie z tego sprawy. Według mnie, nawet się nie ubierają, tylko przebierają. Nie chcę nawet myśleć, co dziś o takiej sytuacji powiedzieliby moi polegli w walce koledzy. Mogę jeszcze zrozumieć, że ktoś ubrania z takimi symbolami zakłada 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Albo zakłada je na inne okoliczności - np. rocznicę Akcji Burza - odnoszące się do wojska podziemnego. Wówczas mogę zrozumieć, że w ten sposób chcą uczcić powstańców i oddać im hołd. Ale to powinny być jednostkowe sytuacje. Nie dopuszczam myśli, że można naszymi symbolami epatować na co dzień - często w bardzo nieodpowiednich sytuacjach."


Sondę uliczną wśród noszących symbole '44 zrobił niedawno Filip Chajzer:
http://noizz.pl/spoleczenstwo/filip-chajzer-pyta-o-znak-polski-walczacej-zobacz-ten-festiwal-zenady/dd20s1t


Ostatnio o znaku było też głośno gdy okazało się, że ... gdy internauta wpisze w Google słowo "znak hitlerowski" zobaczy symbol Walczącej Polski. Sprawę ujawniła "Rzeczpospolita".

Jak widać - jest jeszcze o co walczyć...


Źródła:
http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/lublin/a/dwuglos-czy-mozna-uzywac-symboli-polski-walczacej,10457470/

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-05-12/organizatorka-czarnego-protestu-zaplaci-grzywne-za-symbol-polski-walczacej-z-dorysowanymi-piersiami/

http://niezalezna.pl/98654-myslaly-ze-wszystko-im-wolno-jest-wyrok-za-zniewazenie-symbolu-polski-walczacej

http://noizz.pl/spoleczenstwo/filip-chajzer-pyta-o-znak-polski-walczacej-zobacz-ten-festiwal-zenady/dd20s1t

http://wiadomosci.wp.pl/google-klasyfikuja-znak-polski-walczacej-do-symboli-hitlerowski-6105668558361217a


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Aktualności także na profilu FB:

Copyright ©2016 Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 2826