Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka

 

BLOG

Co w prawie piszczy?
Bądź na bieżąco - zmiany przepisów, przydatne wskazówki i ważne informacje.

Czwartek, Marzec 30, 2017, 14:46

Sąd Rejonowy w Gdańsku przyznał klientce fryzjerki 10 tysięcy zadośćuczynienia za nieudaną trwałą i zwrot kosztów zabiegów regeneracyjnych ( 214,02 zł) oraz feralnej usługi (70 zł).

Sąd uznał, że fryzjerka powinna była odmówić wykonania usługi, bo od początku było ryzyko uszkodzenia włosów klientki - "w zastosowanym przez pozwaną preparacie lotion, zgodnie z opinią biegłego sądowego z zakresu fryzjerstwa jako jeden z pierwszych preparatów jest A. Denat, który nie jest wskazany dla włosów wysoko porowatych, zniszczonych, cienkich i suchych, a takie posiadała powódka."

"Sąd nie miał wątpliwości, że opisane przez powódkę dolegliwości, wyniknęły z wadliwie wykonanej usługi w salonie pozwanej. Pierwsze reakcje pojawiły się już w salonie fryzjerskim, świadek B. L. zeznała, m.in. że włosy gumkowały się, były popalone na końcach".

"Na skutek zdarzenia z 28 marca 2014 r. powódka wycofała się z życia towarzyskiego, wstydzi się swojego wyglądu. Po zabiegu musiała chodzić do pracy, wykonuje zawód pielęgniarki, ma kontakt z pacjentami, którzy pytali się co się stało. Była to bardzo niekomfortowa sytuacja dla niej. Wychodząc z domu zakładała czapkę albo kaptur, straciła pewność siebie. Zrezygnowała z aktywności fizycznej, z jazdy na rolkach. Nawet latem chodziła w czapce. Do chwili obecnej leczy się psychiatrycznie, nie odzyskała pewności siebie."

Sąd uznał, że fryzjerka nie zachowała staranności wymaganej przy prawidłowym, fachowym wykonaniu usługi fryzjerskiej, staranności niezbędnej do uniknięcia skutku w postaci zniszczenia struktury włosa.

Z uzasadnienia:
"Istotne dla oceny rozmiaru krzywdy powódki są skutki zabiegu w zakresie zmiany jej wizerunku. Powódka została pozbawiona swojego atrybutu w postaci półdługich włosów, które częściowo wypadały. Poszkodowana unikała ludzi, straciła poczucie własnej wartości. Do tej pory leczy się psychiatrycznie. Powódka celem poprawy wyglądu włosów i zwiększenia swojej atrakcyjności, udała się do salonu pozwanej. Dla kobiety to jak wygląda jest ważne. Właśnie po to, by wyglądać jeszcze atrakcyjniej udała się do pozwanej. Dlatego niewątpliwie wypadanie włosów powodowały u powódki istotny dyskomfort. Zupełnie zakazana była jakakolwiek pielęgnacja upiększająca włosy, nie mogła ich farbować, chodziła z 10 cm odrostami. Włosy odrastały do 2 lat."

Sąd zaznaczł również, że pracując jako pielęgniarka, mając kontakt z innymi ludźmi, powódka przeżywała dyskomfort.

Fryzjerka zapowiada apelację.

Za motywację do powstania wpisu dziękuję Oktawii :)

Źródła:

Wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku z 15 lutego 2017 roku, sygn. akt: I C 1622/15 https://www.saos.org.pl/judgments/272095

http://www.rp.pl/Ubezpieczenia-i-odszkodowania/303259993-Sad-fryzjerka-zaplaci-10-tys-zl-za-spalenie-wlosow.html

Foto: Pixabay


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Aktualności także na profilu FB:

Copyright ©2016 Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 4493