Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka

 

BLOG

Co w prawie piszczy?
Bądź na bieżąco - zmiany przepisów, przydatne wskazówki i ważne informacje.

Wtorek, Styczeń 31, 2017, 12:59

Należy bić? Tak, ale na alarm.
Nagłówki krzyczą o tym, że w Rosji będzie można uderzyć żonę raz do roku - bezkarnie.

Co naprawdę się zmieniło i dlaczego należy się martwić?

 

 

Jeśli dojdzie do przemocy w rodzinie po raz pierwszy, będzie ona wykroczeniem administracyjnym, a nie przestępstwem - zdecydowała Duma Państwowa.
Nowe przepisy dotyczące przemocy w rodzinie niższa izba parlamentu Federacji Rosyjskiej przyjęła miażdżącą większością głosów - za przyjęciem projektu ustawy opowiedziało się 380 deputowanych, trzech było przeciw.

 
Wskutek reformy, inne są konsekwencje dla sprawcy. Zgodnie z nowymi przepisami sprawcom przemocy w rodzinie grozić będą kary administracyjne, np. prace obowiązkowe (do 360 godzin), poprawcze (do jednego roku), możliwe jest też ograniczenie lub pozbawienie wolności (do dwóch lat) lub areszt (do sześciu miesięcy). Osoby, które dopuszczą się takiego czynu po raz kolejny, odpowiadać już będą na mocy kodeksu karnego.

Zwolennicy zmian argumentowali, że jeżeli pojedynczy akt przemocy nie pociąga za sobą poważniejszych konsekwencji, to państwo nie powinno się nim zajmować i go penalizować.

"Inicjatorzy ustawy, deputowani z obu izb parlamentu, powoływali się na rozbieżność w karach za przemoc fizyczną w przypadku, gdy dopuszczają się jej osoby trzecie i gdy dochodzi do niej w rodzinie. W zeszłym roku złagodzono bowiem w Rosji kary za stosowanie przemocy fizycznej, jeśli taki czyn nie powoduje uszczerbku dla zdrowia.Kary złagodzono w ramach liberalizacji ustawodawstwa, ale nie objęła ona sprawców przemocy wobec bliskich krewnych. " (cyt. za Onet.pl)

Przemoc w rodzinie jest w Rosji ogromnym problemem - statystyki mówią, że co 12 minut dochodzi do przemocy domowej, przy czym dane te dotyczyły tylko przypadków, w których zapadł wyrok skazujący (za rok 2015).

Można szukać różnych argumentów, jednak nie da się uniknąć wrażenia, że złagodzenie kar i zmiana charakteru czynu, jest przyzwoleniem dla "okazjonalnych" aktów przemocy. Oczywiście, każda przemoc w rodzinie musi być poddana wnikliwej ocenie - jednak by uniknąć ewentualnych nadużyć, należy oprzeć ustalenia na wiedzy fachowców - doświadczonych policjantów, psychologów i pracowników socjalnych.
Nie sposób równać spoliczkowania żony z czynami w rodzaju niezapłacenia za parking czy hałasowania w nocy. Musi szokować fakt praktycznie jednogłośnego przyjęcia nowych regulacji. Nawet jeśli przyjąć, że nie każdy incydent w rodzinie musi skutkować "wsadzeniem za kratki", nie można tracić z oczu ceny, jaką za pobłażliwość ustawodawcy płacą ofiary. Poinformowanie organów o przemocy w domu, to dla osoby pokrzywdzonej podwójny ciężar - musi ujawnić swoją prywatność i krzywdę, a także narazić się na zemstę sprawcy.

Jednocześnie media nie donoszą o tym, czy przy takiej zmianie sposobu karania aktów przemocy domowej, ktokolwiek oferuje rozwiązania związane z pracą z rodziną - bo tylko takie założenia mogłyby po części uzasadniać inną koncepcję karania sprawców. Póki co, wiemy tyle, że za jedną awanturę sprawca może odpracować albo spłacić winy i liczyć, że drugi raz pokrzywdzona już się do organów nie zgłosi. Przekonujące? Wcale! Tym bardziej, że to właśnie ujawnienie przemocy i podjęcie decyzji o ściganiu sprawcy, jest dla ofiary najtrudniejsze.

Smutno i straszno - więc na koniec fragment XIV-wiecznego rosyjskiego „Domostroju” - zredagowanego przez popa Siliwestra zbioru przepisów regulujących życie rodzinne, który obowiązywał w tym kraju aż do XIX wieku:

„Żonę należy ciągle pouczać, aby była uległą. Ale do tego potrzeba delikatności. A zatem nie będzie się jej biło po głowie ani pod sercem i należy też unikać do tego celu pałki albo żelaznego drąga. Zalecany jest jedynie bat. Trzeba się jednak umieć nim posługiwać.

Mąż ma odprowadzić penitentkę na ubocze z dala od niedyskretnych podglądaczy i tam, zdjąwszy z niej koszulę, tak by jej nie podrzeć i związawszy jej ręce, wymierzy jej metodycznie tyle razów, ile uzna za konieczne. Po czym zwróci się do niej czułymi słowami, aby nie psuć stosunków małżeńskich na przyszłość”.

Czy do takich "tradycji" odwołuje się współczesna Rosja...?


Źródła:

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-duma-przyjela-kontrowersyjna-ustawe-o-przemocy-w-rodzinie/crt31kg

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21299119,w-rosji-co-12-minut-dochodzi-do-przemocy-domowej-parlament.html

http://reporters.pl/4782/raz-na-rok-mozesz-zonie-spokojnie-przy-c-w-rosji-cie-za-to-nie-wsadza/

Foto: Pixabay

adw. M. Dzwonecka

 


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

Aktualności także na profilu FB:

Copyright ©2016 Kancelaria Adwokacka Małgorzata Dzwonecka, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 2837